Sport może bawić

Sport jak najbardziej może bawić. Trzeba tylko znaleźć taka dyscyplinę, która będzie się z nami identyfikować. Po pierwsze wybór dyscypliny zależy od naszego temperamentu. Po drugie wybór zależy również od naszych zainteresowań. Po trzecie: od budowy fizycznej. Zaczynając od temperamentu: osoba uduchowiona i spokojna raczej bardziej sprawdzi się w yodze niż w koszykówce. Zaś eteryczna, sensualna i zmysłowa kobieta lepiej odnajdzie się na kursie rumby niż na boisku do rugby. Jeśli chodzi o zainteresowania: naturalne jest, że przecież jeśli nie znosimy koszykówki, to nie będziemy w nią chcieli grać. Choć jednak jeśli nie lubimy jej oglądać, trzeba spróbować gry, bo przecież oglądanie jej, a bycie w centrum akcji to zupełnie inna sprawa. Innym przykładem może być to, że mężczyzna, który nie posiada za grosz wyczucia rytmu i nie lubi muzyki nie odnajdzie się na aerobiku czy na zumbie. Co do budowy fizycznej, nasze mięśnie mogą mieć jedną z dwóch różnych budów. Otóż jedni z nas rodzą się sprinterami kiedy zaś inni są długodystansowcami. Wiele zależy od tego jaki rodzaj tkanki poprzecznie prążkowanej mięśnia posiadamy. Jeśli więc lubimy biegać, an pewno lepiej sprawdzamy się na dystansach długich albo krótkich. Na pewno nie jesteśmy idealni zarówno e jednej jak i w drugiej. Choć mierzy się w to w skali jednego człowieka i nie porównuje się do innych, bo każdy jest inaczej rozwinięty.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.