Bawmy się sportem

Pamiętajmy, że sport ma być zabawą. Nie możemy go traktować śmiertelnie poważnie. Owszem, jeśli goni nas czas przed zawodami kulturystycznymi, a nasze tricepsy wciąż nie są idealnie równe, możemy się zdenerwować, ale to zupełnie inna ranga treningu. W jaki sposób utrzymać formę, aby się za bardzo nie spiąć i nie traktować go tak bardzo poważnie? Dozujmy go sobie. Na pewno nie chcemy mieć tego poczucia obowiązku: „dziś rano muszę przebiec przez park, po pracy muszę zdążyć na aerobik, a jutro trzeba odwiedzić basen”. Nasze myślenie z „muszę” powinno zamienić się na „chcę”. Powinniśmy więc pomyśleć w ten sposób: „pobiegnę z psem po bułki, więc będę mieć czas na przyjemny prysznic, po pracy wyskoczę na aerobik z koleżanką, więc będziemy się dobrze bawić, a jutro zasłużony basen z narzeczonym”. Jak się zatem okazuje bardzo dobrze jest organizować sobie towarzystwo podczas treningu. Jednak nawet jeśli towarzystwo zawiedzie, nie zapominajmy o zabawie. Dlatego wybierajmy taki sport, który nam się podoba. Nie lubimy pływać? Omijajmy basen szerokim łukiem. Lepiej pobawimy się zatem na kursie tańca, bo nie tylko schudniemy, ale nabierzemy wrażliwości muzycznej i staniemy się bardziej pewni siebie. Poza tym dobrze tańczący człowiek jest atrakcyjniejszy bez względu na to, którą płeć reprezentuje.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.